Jakie marzenia chciałbyś spełnić?
Ilu z nas wybrało studia które mają w dupie? Wstajecie rano
z kurwą na ustach, z tą samą kurwą idziecie w deszczu na uczelnię, chyba, że
kac nie zezwoli. Tam jesteście bezmyślnymi zombie które wypełniają zadania by
zaliczyć normę, Wasze myśli krążą w przestrzeni, zaś Wasz wzrok jest wlepiony w
zegarki czy ekrany telefonów.
Większość tego czasu poświęciłem myśleniu nad tym jak zdobyć
władzę nad światem, jak usidlić niewiastę z czwartego rzędu, jakby to było jakbym
wstał, krzyknął „pierdolę to” i wyszedł.
Wszystko po to, by zdobyć uprawnienia na speca od PR hurtowni
mandarynek, tudzież papiery na specjalistyczną śmieciarkę, dać sobie przykleić
komórkę do ucha czy wykładać niepotrzebną wiedzę kolejnemu sortowi zombie.
Czy mi się zdaje, czy tu jest coś nie tak?
Masz jakieś marzenie, jakiś cel który chciałbyś spełnić?
Jakie życie chciałbyś prowadzić?
Spełniłem jeden ze swoich zaplanowanych, życiowych celów
sześć dni temu. O czwartej rano. Siedząc nieruchomo we własnym łóżku i pijąc
herbatę.
Wypełnił się sam.
Twoje też się wypełnią, wystarczy byś je posiadał.
I niech Twoje cele
staną się Twoją mantrą.
I.
fotka: Londyn 2009.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz