Odprowadzała mnie po imprezach, zawsze była przy mnie. Przez nią wielokrotnie
musiałem tłumaczyć się policji. Nie żałuje tego. Wczoraj byliśmy na
romantycznym spacerze, tylko ja i ona. W świetle księżyca szliśmy po piwo do
Tesco. Dziś rano straciłem ją, zgubiłem w labiryncie, siatce Poznańskich tramwajów.
Gdzie jesteś kochana?
Taka tylko szara. Z dziurą.
Czapka oczywiście.
I.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz