Jak przebiega proces zabrania się do pisania? Bywa, że jest banalnie, siadasz i piszesz. Czasami jest tak jak dziś. Gorzej.
Wszystko podzieliłem na 10 kroków.
1. Pierwszym, podstawowym krokiem powinno być wyłączenie fejsbuka. Ba,
wyłączenie Internetu. Absolutne wyłączenie, wyrzucenie, spalenie, skasowanie, wyrzucenie
rutera przez okno, po czym znalezienie go, spalenie, zalanie popiołów cementem
i ponowne wrzucenie, tym razem do rzeki. Po powrocie możemy przejść do kroku
drugiego.
2. Przygotowanie racji żywnościowych, tony kanapek, wiadra
kawy, trzech termosów zmrożonej wódki. Lodówki do pokoju nie przenosimy.
Później będzie dlaczego.
3. Sprzątanie biurka. Każdy przedmiot w bezpośrednim zasięgu
naszego wzroku jest podejrzany o bycie potencjalnym celem naszego rozproszenia.
Wyjebać wzorem rutera. Nawet nie próbuj go składać.
4. Ustalenie właściwej temperatury. Pomocnym może okazać się
koc, sweter, rękawiczki, czapka (nadal nie znalazłem swojej ;/). Strategiczne przysunięcie się do kaloryfera może uratować naszą twórczość.
5. Zajęcie kluczowej pozycji przy biurku, oczywiście
ergonomicznej. Jak widomo jesteśmy blogiem lifestylowym, promujemy ergonomię,
zdrowy styl życia, żarcie trawy. A tak poważnie to widzieliście kiedyś takie
obrazki jak powinna wyglądać poprawna postawa przy komputerze? Taka z
centymetrami itp.? Ktoś kiedyś przyjął przez przypadek taką pozycję?
6. Otworzenie Worda. Oczywiście, że oryginalnego. Skąd
pytanie?
7. Nie, to nie ta ikonka z liskiem. Ani ta z O. Niech Cię chuj strzeli jeśli z niebieską eminencją. Muzykę sobie włącz. Byle nie z internetów. Na
pewno masz coś kradzionego na dysku, odpal.
8. Dobra, czas na ten moment, siedzisz, zegar tyka, siedzisz
dalej. Nerwowo drapiesz się po dupie, rzucasz okiem na zegarek. Trzecia
minuta, zaraz powinno się zacząć. Z wysiłku aż przepociłeś koszulkę. Czwarta
minuta. Zmiana koszulki. Piąta. Nerwowe skrzypienie fotela, przygryzanie
języka. Pierwsze słowo…
Bakspejs.
9. Nic z tego nie będzie. Jesz kanapkę i przepijasz kawą.
10. Wyjście. Wychodzisz z samotni, prostujesz kości, siadasz,
myślisz, otwierasz lodówkę, wertujesz książkę, wracasz.
I. Piszesz.
I. Tak to wyszło.
I.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz