sobota, 10 listopada 2012

Jak zabrać się do pisania. 10 kroków.



Jak przebiega proces zabrania się do pisania? Bywa, że jest banalnie, siadasz i piszesz. Czasami jest tak jak dziś. Gorzej. 

Wszystko podzieliłem na 10 kroków.

1. Pierwszym, podstawowym krokiem powinno być wyłączenie fejsbuka. Ba, wyłączenie Internetu. Absolutne wyłączenie, wyrzucenie, spalenie, skasowanie, wyrzucenie rutera przez okno, po czym znalezienie go, spalenie, zalanie popiołów cementem i ponowne wrzucenie, tym razem do rzeki. Po powrocie możemy przejść do kroku drugiego.

2. Przygotowanie racji żywnościowych, tony kanapek, wiadra kawy, trzech termosów zmrożonej wódki. Lodówki do pokoju nie przenosimy. Później będzie dlaczego.

3. Sprzątanie biurka. Każdy przedmiot w bezpośrednim zasięgu naszego wzroku jest podejrzany o bycie potencjalnym celem naszego rozproszenia. Wyjebać wzorem rutera. Nawet nie próbuj go składać.

4. Ustalenie właściwej temperatury. Pomocnym może okazać się koc, sweter, rękawiczki, czapka (nadal nie znalazłem swojej ;/). Strategiczne przysunięcie się do kaloryfera może uratować naszą twórczość. 

5. Zajęcie kluczowej pozycji przy biurku, oczywiście ergonomicznej. Jak widomo jesteśmy blogiem lifestylowym, promujemy ergonomię, zdrowy styl życia, żarcie trawy. A tak poważnie to widzieliście kiedyś takie obrazki jak powinna wyglądać poprawna postawa przy komputerze? Taka z centymetrami itp.? Ktoś kiedyś przyjął przez przypadek taką pozycję?

6. Otworzenie Worda. Oczywiście, że oryginalnego. Skąd pytanie?

7. Nie, to nie ta ikonka z liskiem. Ani ta z O. Niech Cię chuj strzeli jeśli z niebieską eminencją. Muzykę sobie włącz. Byle nie z internetów. Na pewno masz coś kradzionego na dysku, odpal.

8. Dobra, czas na ten moment, siedzisz, zegar tyka, siedzisz dalej. Nerwowo drapiesz się po dupie, rzucasz okiem na zegarek. Trzecia minuta, zaraz powinno się zacząć. Z wysiłku aż przepociłeś koszulkę. Czwarta minuta. Zmiana koszulki. Piąta. Nerwowe skrzypienie fotela, przygryzanie języka. Pierwsze słowo…
Bakspejs.

9. Nic z tego nie będzie. Jesz kanapkę i przepijasz kawą.

10. Wyjście. Wychodzisz z samotni, prostujesz kości, siadasz, myślisz, otwierasz lodówkę, wertujesz książkę, wracasz.

I. Piszesz.
I. Tak to wyszło.
I.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz