Paczcie co kupiłem. Pierwszy sos którego nie byłem w stanie
zjeść. Za ostry. Musiał znaleźć się na mojej półce. Wystarczy pierdolona
łyżeczka żeby eksterminować wagon Cyganów, jest tak skurwysyńsko ostry, że starzy
meksykanie krzywią się na wzmiankę o nim, zaś fanów smarowania bułki wasabi aż
wykręca. Znaleziony w Tesco.
Żegnajcie,
I.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz