Czas odpalić
komentarze, obyście mogli pomarudzić trochę nad żenującym poziomem tekstów na
blogu. Wczoraj osiągnęliśmy pół tysiąca wyświetleń, dziś podwyższamy poprzeczkę
i aspirujemy do tysiąca. Z okazji tego można śmiało wyrazić swoje, jakże mało
istotne dla nas zdanie w komentarzu.
Machnelim też fanpejdż na fejsbogu, jak Wam się chce to
możecie zostawić kliknięcie po prawej. Prawa ręka to ta od jedzenia zupy. Dla
nas to +1 do samozachwytu.
No i tyle w temacie samouwielbienia, z ogłoszeń parafialnych
to w planach jest wystawienie opinii o Wielkim Grillowaniu Poznańskiego
Mickiewicza. Oczywiście jak władze miasta wyczarterują nam samolot coby
dolecieć, albo chociaż wyżebramy na jednorazowy do miejskiej bo daleko!
Koniec pierdolenia, teraz
merytoryka. Post niżej dostajecie w gratisie recenzję poznańskiego
Proletaryatu. Jedna fota Lenina i od razu jaki tłok zza wschodniej granicy.
Dzisiaj idziemy za ciosem!
Amen.
I.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz