Bywa, że potrzeba niszczenia jest silniejsza od potrzeby
budowania. Bywają momenty, gdy chcesz wziąć w ręce gigantyczną chochlę emocji i
władować w stabilną zupę życia codziennego. Częściej pamiętasz doświadczenia ociekające dobrymi i złymi emocjami
aniżeli totalną stabilizację. Pytanie jaka jest wartość chwil których nigdy
sobie nie przypomnimy. Czy jest to odpowiednik stabilizacji i potrzeby spokoju,
czy są nauczycielami dnia codziennego, ironiczną zapłatą za brak tych które
mogły być naładowane emocjami? Może są gówno warte i trzeba je wyciąć jak
zajebiście wielką, gryzącą metkę z ciepłego swetra własnego życia?
Szyj swój sweter!
I.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz