Siedziała w oknie paląc papierosa. Tak zaczyna się moja baśń. Niewiele z takich baśni opiera się na rzeczywistych wydarzeniach, za to większość ma morał. Jak zwykle nie
dostaniecie u mnie ani prawdy ani morału, macie wręcz gwarancję, że to czysta, zmyślona, bezrozumna prawda.