I. (sięgając po siekierę na metrowym trzonku): Pa jaka siekiera.
K. No dojebana, obczaj jaka duża. Myślisz, że dałoby się nią zabić człowieka?
I. Bez problemu.
<Przerażone spojrzenie chłopca.>
I. (sięgam po młotek)
K. Byłby idealny do rozłupywania czaszki.
I.
Ciekawe czy ten dialog wpłynie jakoś na jego życie...
Ciekawe czy ten dialog wpłynie jakoś na jego życie...

... KIELNIA to dopiero "problem" wpływający na dalsze postrzeganie świata... ;)
OdpowiedzUsuń