Odrzucając zasadę ‘na domówki się chodzi, domówek się nie
urządza’ stała się domówka. A właściwie pijaństwo docelowo mające zakończyć się
klubem. Skromnie można powiedzieć, że nasze domówki są godne. Bynajmniej nie
spotkaliśmy się z żadną reklamacją. No chyba, że sąsiadów i policji.
