Decyzje które zmieniają nasze życie podejmujemy każdego
dnia. Zapamiętujemy te które wydają nam się godne zapamiętania, te na temat
partnerów, przeprowadzek, samochodów, kierunków czy pracy.
Zapominamy o małych decyzjach które kształtują nasze codzienne życie i otaczający nas świat. Czyżby ta drzemka którą ustawiłem w telefonie uratowała mnie od wypadku samochodowego? Albo kogoś innego? Ile było momentów „o mały włos”? Czy gdybym wsiadł do tego tramwaju dożyłbym wyjścia z niego? Czy ten dzień był tak trudny, abym nie wyszedł dzisiejszego wieczora z domu?
Każda decyzja z przeszłości, każda zagubiona sekunda wpłynęła
na to, że jesteśmy takimi jakimi jesteśmy, tu i teraz. Każda zagubiona sekunda
od początku świata. Jesteśmy cudem, krańcowym produktem ewolucji, niesamowitym
zbiegiem okoliczności, kosmicznym tworem opatrzności. Byśmy mogli to czytać,
nasz ojciec i matka, nasi dziadkowie, pradziadkowie i dalej wstecz aż do czasów
pierwszej darwinowskiej larwy musiały mieć tyle szczęścia by urodzić się,
rozwinąć, przeżyć, znaleźć partnerkę, połączyć się z nią i wychować kolejną
larwę, małpę, dzieciaka czy kto w co tam wierzy że po drodze było.
Każdy musiał znaleźć się w odpowiednim czasie i miejscu,
każdy musiał być na tyle silny lub mieć tyle szczęścia, woli przeżycia i
umiejętności byś mógł scrollować ten jebany akapit.
Nie spierdol tego.
Iluzjonista.
http://www.youtube.com/watch?v=VFLdIGNUKuw
OdpowiedzUsuń