Peron 4. W
zamierzchłych czasach był to przyczółek dla ludzi poszukujących czegoś
alternatywnego - po zamknięciu Kliniki Artystycznej, klubu w konińskim
Energetyku. Później było już tylko gorzej, i gorzej, i głównie widuję tam
chodzące szafy, które łatwiej przeskoczyć niż obejść.
