piątek, 4 maja 2012

Kogel - Mogel



Recenzja tego lokalu jest nieco problematyczna, biorę tu na ruszt miejsce które bardzo przypadło mi do gustu i które często odwiedzam. Wiecie, bywa że w gównianym pubie niefachowy recenzent w którym poznał swoją przyszłą pomoc domową wyrzuci ze wspomnień gburowatą obsługę i lepką od syfu podłogę. No ale to nie to. Tutaj mamy przykład świetnie zarządzanej machiny do robienia klientom dobrze.

Kogel Mogel proszę państwa. Wchodzimy z uniesioną głową, nonszalancko rozpinając marynarkę i poprawiając mankiety. Bo wchodzimy do dobrego lokalu. Na wejściu nacinamy się na dużą ladę, przy której stoją kelnerzy w oczekiwaniu aż zajmiesz stolik i oswoisz się z miejscem. Niewątpliwie mamy tutaj przykład całkiem dostojnej oprawy, zarówno na obiad z kontrahentem czy kawę z kobietą, zaś wieczorem na dobre piwo ze znajomymi. W sumie nie tylko piwo, zaglądając do oferty mamy całkiem spory wybór drinków, whisky czy wina w znośnych cenach.

Miejsca siedzące są wygodne, zaś w lecie mamy możliwość wypoczynku na tarasie. Dwa, przestronne poziomy lokalu dają swobodę poruszania się po nim i odcięcia od świata przy dobrej kawie nawet w najbardziej zatłoczone dni. 

No dobra, jestem głodny, co teraz? Menu nie jest szczególnie szerokie, jednak podawane rzeczy są smaczne i można się nimi najeść. Fantastyczna tortilla, zarówno smak i wygląd są naprawdę wysokiej jakości. Tortilla, żarcie które kojarzy się z barami szybkiej obsługi została zmienione w godne danie. Da się. W wersji ekonomicznej można zamówić frytki w przyzwoitej cenie, ba najeść się nimi z klasą. Takie rzeczy się nie zdarzają.

Czas umyć łapki. Do wyboru mamy dwie toalety, po jednej na każdym piętrze. Nie ma się do czego przyczepić. Czysto, chlewu nie uświadczysz. Jedziemy dalej.
Eventy. Kogel dba o to by klient się nie nudził. Są wydarzenia jak miesiąc kuchni meksykańskiej, raz na jakiś czas karaoke i muzyka na żywo. Co ciekawe sylwestra i wieczór kawalerski jak pogadasz też Ci zrobią. Mi pasuje. 

No i teraz to co najważniejsze, ludzka i uprzejma obsługa. Nawet jeśli siedzisz pół dnia z gazetą i laptopem, sącząc jedną, jedyną kawę bo na więcej Cię nie stać nikt Cię w dupsko nie kopnie. Testowane, jak wszystko w tej recenzji. Piszę te słowa siedząc na wygodnej kanapie z laptopem na kolanach, w tle mam otwartego fejsbuka. Bo wi-fi jest. Niby standard, a tak trudno znaleźć taki szczegół w pobliskich knajpach. I tym właśnie charakteryzuje się to miejsce. Dobre, drobne rzeczy składające się na to, byś nie miał się do czego przypierdolić.


Iluzjonista.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...